środa, 4 marca 2009

FIFA 98' Road To World Cup [Sega Saturn]

FIFA 98', konkretnie jej wersje na PC i PSX, jest uważana za jedną z najlepszych w historii serii. Trudno jest mi się ustosunkować do tego twierdzenia gdyż nie miałem wielu okazji by zagrać w tą część Fify na tych platformach ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że FIFA 98' na Saturna to jeden z największych crapów w jakie miałem przyjemność (?) zagrać. EA kompletnie nie przyłożyło się do portu tej gry na konsolę Segi w wyniku czego powstał niemalże niegrywalny tytuł, aspirujący do miana najgorszej gry na Sega Saturn.

Dopóki krążymy po menu wszystko wydaje się być w porządku. Bogactwo dostępnych drużyn (oczywiście na licencji) i różnych opcji zdecydowanie zachęca do gry. Z dostępnych trybów mamy oczywiście takie jak mecz towarzyski, liga czy eliminacje do MŚ (możemy też zacząć od razu od fazy grupowej MŚ). Czar pryska już po pierwszych sekundach kiedy zobaczymy wreszcie piłkarzy wbiegającyh na murawę. Pomijając dosyć biedną oprawę graficzną, od razu rzuca się w oczy największa bolączka tej Fify- framerate. Gra gubi klatki niemiłosiernie, miejscami można odnieść wrażenie, że oglądamy pokaz slajdów co zdecydowanie nie pomaga w kontroli nad tym co się dzieje na boisku. Do tego czasami można zauważyć wyraźne zwolnienia animacji. Po tym, co widać na ekranie kompletnie odechciewa się grać. W zasadzie jedyne tryby gry, które można uznać za grywalne to konkurs rzutów karnych i mecze rozgrywane na hali (framerate też klęka, ale nie ma takiego dramatu). Co ciekawe developer zapomniał umieścić w grze... różnych warunków atmosferycznych. Nawet jeśli ustawimy przed meczem pogodę na deszczową nie zobaczymy ani kropli deszczu podczas meczu. Do tego dochodzą takie sytacje jak np. czekanie przez ponad minutę na załadowanie zapisanego stanu gry. Tak więc od strony technicznej FIFA na Saturna to kompletna porażka.  

Na dodatek jest też kilka problemów ze sterowaniem. Dośrodkowania są kompletnie skopane, przy próbie wrzucenia piłki w pole karne ze skrzydła najczęściej leci ona w stronę publiczności a nie środka boiska, nieważne czy trzymamy jakiś kierunek na padzie czy nie. Podobne kwiatki zdarzają się nawet kiedy w opcjach włączymy funkcję "Auto-aimed crosses". Z kolei grając w obronie szybko zdajemy sobie sprawę, że wślizgi są w zasadzie bezużyteczne a żeby w ogóle zabrać piłkę przeciwnikowi trzeba wykazać się prawie idealnym timingiem. O tym, że Fifie 98' raczej daleko do miana symulatora wspominać nie muszę, gra jest wybitnie arcade'owa. Jako plusy mogę wymienić całkiem dużą ilość dostępnych trików czy też możliwość symulowania faulu.

Bez zarzutów spisuje się przynajmniej strona dźwiękowa. W menu usłyszymy licencjonowane kawałki (m.in. "Song 2" Blur) a jeśli chodzi o komentarz Fifa zdecydowanie przebija obecną wtedy konkurencję.

Fifę 98' nabyłem w sumie tylko po to, żeby się przekonać czy naprawdę jest tak zła jak słyszałem, odradzam jednak podobne pomysły. To chyba najgorszy port gry na Saturna jaki został wydany. W takim stanie, w którym przypomina wczesną betę, nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego. Jeśli chodzi o piłki kopane na Satka pewne są dwie rzeczy- najlepiej sprawić sobię Sega Worldwide Soccer 97' lub 98', i pod żadnym pozorem nie dotykać tak niedorobionego portu, jakim jest FIFA 98'.

======FIFA 98' Road To World Cup======
Sega Saturn, PSX, N64, GB, SNES, Mega Drive, PC; sportowa; 1997
Grywalność 2
Żywotność 7
Grafika 2
Dźwięk 8
================
Ocena 2.9
================
Cena: ok. 10 zł (Pal)(eBay)
Średnia ocen: 70% (9 ocen)
========================

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz