wtorek, 3 marca 2009

Enduro [Atari 2600]

Na Atari nie wyszło wiele gier wyścigowych, ale Enduro z pewnością można zaliczyć do tych najlepszych. Nie są to też typowe wyścigi, gra podzielona jest na kolejne dni, podczas których gracz musi wyprzedzić konkretną liczbę pojazdów- pierwszego dnia 200, i w każdym następnym 300. Jeśli mu się nie uda- koniec gry. Teoretycznie gra może się więc ciągnąć w nieskończoność. Żeby nie było za nudno zastosowano ciekawy patent- pogoda zmienia się w ciągu dnia (co ma odzwierciedlać podróż gracza przez różne stany Ameryki), zaczynamy w normalny poranek, potem musimy przygotować się na śnieg (nasz pojazd staje się trochę mniej zwrotny), mgłę (ograniczona widoczność), noc (zamiast samochodów widzimy tylko ich tylne światła) i potem znów nastaje dzień a my robimy wszystko żeby zdążyć wyprzedzić te ostatnie kilka aut przed wschodem słońca. Trzeba umiejętnie operować gazem i hamulcem gdyż nie zawsze opłaca się jechać z pełną prędkością, każda kolizja kosztuje nas kilka "miejsc" do tyłu, miejscami trzeba wykazać się nie lada zręcznością i skupieniem by uniknąć zderzenia ale trudno o spokój gdy mamy jeszcze do ominięcia setkę aut a nowy dzień zbliża się niebezpiecznie szybko.

Gra wygląda... schludnie. Droga to tylko dwie linie wyznaczające pobocze, samochody na ekranie tylko przypominają te prawdziwe (bliżej im do bolidu formuły 1) ale nie ma co wymagać od Atari niewiadomo czego, ważne, że nie trzeba się domyślać co naprawdę widać na telewizorze (a niektóre gry mają z tym problem). No i przede wszystkim plus za zmieniające się warunki pogodowe. 

Gdybym miał porównać Enduro do jakiegoś innego, znanego tytułu, powiedziałbym, że to taki nieliniowy pierwowzór Outruna, niech to wystarczy za rekomendację. Warto zagrać.

PS: Enduro także znalało się na składance Activision Anthology.

======Enduro======
Atari 2600; wyścigi; 1983
=============
Ocena 8
=============
Cena: ok. 15-20 zł (eBay)
Średnia ocen: 71% (17 ocen)
=========================

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz