poniedziałek, 2 marca 2009

Daytona USA [Sega Saturn]

"Rooooooooling Staaaaaaaaaaart!". Tego tytułu posiadaczom Saturna raczej przedstawiać nie trzeba. Daytona USA była jednym z launch-titles konsoli Segi, nie do końca jednak spełniła oczekiwania graczy gdyż w wyniku pośpiechu (Saturn miał pojawić się na rynku później niż miało to miejsce) konwersja z automatu wyszła bardzo średnio- tekstury w niskiej rozdzielczości, kłujący oczy pop-up i czasem występujące zwolnienia animacji sprawiały, że Daytona nie wyglądała zbyt zachęcająco. Na szczeście najważniejszy element, czyli grywalność, nie zawiódł.

Dzisiaj Daytona mogłaby aspirować co nazjwyżej do wersji demo jakiegoś większego tytułu. Ledwo 3 trasy, samochodów trochę więcej ale nadających sie do sensownej jazdy może kilka, żadnego trybu "championship" tylko walka z czasem, z przeciwnikami na trasie lub bez. Taki już był urok gier na automatach, szybkie, krótkie ale wciągające i taka właśnie jest Daytona USA gdzie jedynym celem gracza jest wpisanie się do tabeli rekordów.

Model jazdy jest wybitnie arcade'owy, każdy zakręt pokonujemy efekciarskim poślizgiem z prędkością rzędu 300 km/h, generalnie jeździ się bardzo przyjemnie, oczywiście jeśli trasę pokonujemy porządnym autem. Denerwować mogą co najwyżej inni kierowcy, którzy nie dośc, że jeżdżą "po szynach" to czasem chętnie wkomponują cię w ściane albo zablokują drogę, no ale od czego jest tryb "Time Attack"? Niestety, multiplayera zabrakło.


Trasy są tylko 3 ale dosyć różne, naszpilkowane wieloma obiektami (a to statua Jeffry'ego z serii Virtua Fighter albo rysunek Sonica wykuty w skale) dzięki czemu nie są monotonne- jest kolorowo a obraz zmienia sie jak w kalejdoskopie. Pierwsza trasa to, tradycyjny dla serii Nascar, owal, druga to już bardziej zakręcony wyścig w kanionie, trzecia zaś, najdłuższa, to przejazd przez miasto położone na morzem. Wszystkie są dobrze zaprojektowane, nie nudzą się szybko a ich masterowanie sprawia duża frajdę. Do tego dochodzi "mirror mode" a same trasy możemy zaliczyć jadąc w odwrotną stronę (dzisiaj zobaczylibyśmy tylko napis "Wrong way, turn around", i gdzie tu zabawa?). Auta oddane nam do dyspozycji wzorowane są na tych z serii Nascar, ogółem dostępnych jest 10 modeli, różniącyh się osiągami i sterowaniem plus... konie (tych 4 sztuki).

Wspomniałem o co najwyżej średniej oprawie graficznej, a jak jest z dźwiękiem? Odgłosy samochodów, uderzeń są w miarę dobrę, muzyka zaś wśród graczy jest uważana za dość "obciahową", głównie ze względu na teksty i wokal ("Bruuuu Bruu Skajs Aj Siiiii!!!"), ale mimo to przygrywające nam kawałki są dosyć przyjemne w słuchaniu i pasują do gry (dostępne są też w wersji karaoke :).


Może nie jest to wybitna ścigałka ale trudno znaleźć posiadacza Saturna, który nie miałby jej w swojej kolekcji. Przystępna, przyjemna, idealna zarówno na  krótkie, 15 minutowe posiedzenia jak i na "maratony" bicia rekordów. 

======Daytona USA======
 Sega Saturn; wyścigi; 1995
Grywalność 8
Żywotność 7
Grafika 6
Dźwięk 7
===============
Ocena 7.4
=================
Cena: ok. 10 zł (Pal)(eBay)
 Średnia ocen: 77% (37 ocen) 
=======================

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz