Concept album grupy Kraftwerk poświęcony (albo inspirowany) nie tylko, jakby się wydawało, radioaktywności ale i aktywności radiowej (fale itp.). Sam początek jest nietypowy- odgłosy licznika Geigera stanowią wprowadzenie do Radioactivity, najlepszego utworu na płycie, lekko melancholijnego, w którym oprócz sennej, prostej melodii usłyszymy tekst piosenki w... alfabecie Morse'a (oczywiście oprócz wokalu). Następne jest nieco monotonne Radioland, a zaraz po nim wkracza wesoła i roztańczona melodia z Airwaves, "wpomagana" odgłosami ciągle zmieniających się fal radiowych. Intermission i News to w zasadzie mało co wznoszące przerywniki, z kolei w Voice of Energy przemówi do nas mechaniczny głos energii z dającym do myślenia przesłaniem. Rytmiczna Antenna poprzedza troche awangardowe Radio Stars, na tle powtarzającego się dźwięku usłyszymy tekst o... pulsarach i kwazarach, po czym utwór łagodnie przechodzi w Uranium gdzie nieco złowieszczy głos zdradza nam małą tajemnicę o uranie. Dość pogodny Transistor wprowadza nas w ostatni utwór czyli Ohm Sweet Ohm (kolejna gra słów).
Album oryginalny i ciekawy ale nie dla każdego, wiele osób może zwyczajnie zmęczyć mimo, że trwa nieco ponad pół godziny. Z drugiej strony klimat panujący na tej płycie potrafi wchłonąć słuchacza. To chyba najmniej popularny album grupy Kraftwerk ale nie znaczy to, że nie nalezy mu się przyjrzeć.
======Radioactivity (1975)======

Bardzo ciekawy kawałek. Najbardziej mnie rozwalił sposób przekazu alfabetem morse'a. Oryginalny jak mało. Musze więcej tego poszukać :D
OdpowiedzUsuń