piątek, 27 marca 2009

Need For Speed [Sega Saturn]

Pierwszy raz z serią Need for Speed zetknąłem sę ponad 10 lat temu, grając w jedynkę na PC, którą zapamiętałem jako bardzo dobry tytuł. Po tylu latach dorwałem się do konwersji NFS na Saturna i muszę powiedzieć, że jest naprawdę udana.

W grze znajdziemy 6 torów (plus bonusowy), 3 to "zamknięte" i 3 otwarte czyli "point to point", które z racji ich długości podzielone są na 3 segmenty. Trasy są dosyć zróżnicowane, mamy owalny tor na pustyni, inny ulokowany w bardziej zimowych klimatach oraz trasę przez miasto czy góry. Do dyspozycji mamy 8 sportowych samochodów, wśród których nie mogło zabraknąc Ferrari Testarossa czy Lamborghini Diablo. Tryby gry- pojedyńczy wyścig, walka z czasem, turniej (w którym muismy po prostu wygrać wyścig na każdej trasie aby go ukończyć) i wyścig jeden-na-jeden, w którym (tylko na otwartych trasach) pojawia się ruch uliczny i... policja.

NFS stara się być bardziej symulacją niż arcade'owym racerem (jakim jest seria NFS dzisiaj). Sterowanie na początku może wydawać się nieco ciężkie ale szybko można się przyzwyczaić i przekonać się, że model jazdy sprawia sporo frajdy. Oczywiście w NFS wręcz należy grać z kamerą umieszczoną w kokpicie, deska rozdzielcza, animowana kierownica i zegary (oczywiście każdy pojazd różnił się wnętrzem)- taki widok jeszcze długo pozostawał rzadkością przez kolejne lata, co dziś chyba powoli się zmienia. Pomijając fakt, że dzięki temu dużo lepiej wczuć się w jazdę, widok z kokpitu jest lepszy ponieważ auta już nie wyglądają tak ładnie, w zasadzie są wykonane bardzo przeciętnie. Za to na wygląd tras trudno narzekać, no i animacja nie szarpie (no, czasami).

Trochę przeszkadzają loadingi, które potrafią trwać bardzo długo, na Saturna długie czasy ładowania są w zasadzie rzadkością, tutaj trzeba czasem czekać nawet 15-20 sekund, żeby rozpoczął się wyścig. Na wspominając o tym, że laser w tym czasie bardzo intensywnie pracuje, nigdy nie widziałem, żeby Saturn tak intensywnie odczytywał dane z płyty. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę rozmiar (niektórych) tras jest to zrozumiałe.

NFS potrafi też czasem w wkurzyć, głównie z dwóch powodów. Pierwszy to niewidzialne ściany, kiedy zbliżamy się do np. barierki to nie uderzymy w nią tylko w niewidzialną ścianę, która znajduje się wcale nie tak blisko właściwej przeszkody. Potrafi to nieraz zmylić, myślimy, że jakoś się zmieścimy w zakręcie a tu nagle zachaczamy o powietrze. Co ciekawe, auta przeciwników wydają się tym nie przejmować, czasem wręcz szorując po niewidzialnej barierze. Oponenci też potrafią sfrustrować, torują drogę, uderzają cię tak abyś stracił panowanie albo przygrzmocił w ścianę ale nie licz na to, że możesz im się podobnie odegrać, czasem trzeba dużo samozaparcia aby ukończyć wyścig na pierwszym miejscu bo nie jest łatwo.

Muzyka jest w porządku, usłyszymy kawałki zarówno rockowe jak i techno, które całkiem przyjemnie się słucha choć przydałoby się coś bardziej... dynamicznego.

Podsumowując, Need for Speed to naprawdę porządny racer, idealny jeśli na Saturna szukasz czegoś innego w temacie wyścigów. Dla mnie "jedynka" wciąż pozostaje moją ulubioną częścią serii, która dziś najwyraźniej zapomniała o swoich korzeniach...

======Need For Speed======
Sega Saturn, Playstation, PC, 3DO; Wyścigowa; 1996
Grywalność 8
Żywotność 9
Grafika 7
Dźwięk 7

================
Ocena 8.1
===============
=
Cena: 30 zł (Pal)(eBay)
Średnia ocen: 83% (7 ocen)
=================================


1 komentarz:

  1. oooo. RETROooooo. Lubie gierki "z epoki" (XD) ale nie aż tak bardzo. Preferuje raczej platformówki i RPG. Co do NFS to dopiero 2 SE na PCta mną zawładnęła ale teraz mi się chce z tego śmiać. Eh. jakoś nigdy nie przepadałem za oldlschoolowymi wyścigami w 3D ale fajnie że ktoś o nich w ogóle pisze ;]. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń